czwartek, 4 września 2014

Tajemnica Brokeback Mountain

Tytuł oryginalny: Brokeback Mountain
Reżyseria: Ang Lee
Produkcja: USA2005
Gatunek: melodramat

Opowieść o dwóch mężczyznach, którzy po odkryciu wzajemnej namiętności decydują się nie związać. Mimo, że ich drogi rozchodzą się postanawiają, wracać razem do miejsca, gdzie się poznali.


Obsypany nagrodami film (w tym Złoty Glob za najlepszy dramat) wyniósł kino LGBT na salony. Szczególna to i nieoceniona zasługa. Ten film jest naprawdę dobry. Scenariusz intrygujący. Zdjęcia piękne. Muzyka wzruszająca. I najważniejsze: romantyczna, a jednocześnie przyjemnie duszna, atmosfera.

Pan jest pasterzem moim
A braknie im wszystkiego. W jednej ze scen Jack (Jake Gyllenhaal) przenosi owcę przez potok, jak dobry pasterz. Ale kiedy ja, oglądam ten film widzę w tym pasterzu zagubioną owcę. Podczas seansu cały czas miałem wrażenie, że bohaterowie, choć wiodą z pozoru normalne życie, są z niego wyobcowani. Normalnie czują się dopiero w Brokeback Mountain. Tam rzeczywiście mają wszystko. W miejscu groźnym, pustym czują się bezpiecznie. Nie posiadając nic (poza namiotem i fasolą w puszce) mają wszystko. Nie zmierzam do ckliwego: „bo mają siebie”. Oni mają tam coś więcej: swobodę, wolność, miłość, siebie nawzajem i siebie prawdziwych. Mimo to Ennis (Heath Leder) nie jest skory do częstych powrotów. Świat, w którym żyje nie tylko zabiera mu to wszystko co daje Brokeback, ale systematycznie blokuje dostęp do tej oazy. Brzmi znajomo…

Szafa

Świat nie jest wstanie zdominować tego co dzieje się wewnątrz bohaterów. Te emocje widać w ich spojrzeniach, gestach. Kiedy tylko zbliżają się do siebie na ekranie iskrzy, zderzają się namiętności. Miłość przeplata się z przemocą, impulsywnością. To jest relacja mężczyzn z krwi i kości. W jednej ze scen Ennis znajduje dwie, schowane w szafie koszule zawieszone na sobie. Bliskość bohaterów nie jest dla świata. Oni nie wyszli z szafy. To jest ich uczucie, ich namiętność, ich tajemnica. Wyjątkowość tej historii polega na tym, że wchodzimy w sferę nie tylko intymną, ale także tajemniczą. I taka musi pozostać – inaczej będą narażeni na ryzyko. Sekret z Brokeback Mountain nadał sens życiu tych dwóch. On ich zdefiniował, uczynił wyjątkowymi. Tyle, że oni chcieli być normalni.

Brokeback Mountain

Kiedy oglądałem film zastanawiałem się, czego ja chcę. Kiedy film się skończył, zrozumiałem, że nie ma tu mowy, o żadnym „chceniu”. Najważniejsze jest znalezienie swojego Brokeback Mountain. To nie jakaś ziemia obiecana. Te szczyty to nasze mieszkania, kluby, strony internetowe. To nasza kultura, symbole. Ten film jest o miłości. Takiej, jaką jest naprawdę. Dzika, zabawna, pełna zarówno namiętności jak i problemów. Brokeback Mountain jest tam, gdzie jest miłość, ukryty pocałunek, dotyk. 

Jest w tym trochę racji?


1 komentarz:

  1. Koszula w szafie... To, co było pamiątką dla jednego, stało się pamiątką dla drugiego...

    OdpowiedzUsuń