czwartek, 22 stycznia 2015

Listy od nieznajomego

Tytuł oryginalny: Shablulim Ba'geshem
Reżyseria: Yariv Mozer
Produkcja: Izrael, 2013
Gatunek: dramat
Dostępność: OutFilm.pl

Spokojne życie studenta jest systematycznie zakłócane przez miłosne listy pisane przez nieznanego mężczyznę. Rodząca się niepewność zmienia bohatera i jego związek.  



Bohater jest tradycyjnie zagubiony i nie mniej tradycyjnie nie ma dla niego dobrego wyboru. W alternatywie pozostają okrutny homoseksualny półświatek i nieznośnie ograniczająca heteronorma. Trochę to werterowskie – ale mnie to absolutnie nie przeszkadza.


Słowa, słowa, słowa, słowa…

Film jest i nudny i ekscytujący. Już tłumaczę. Brak wybuchów i tych w postaci efektów specjalnych i wielkich miłosnych uniesień prowadzić może do wniosku, że akcja jest mało wyrazista – jak koszerna żydowska  chałka. I można albo na tym przestać, albo otworzyć się na właściwy klimat. Kino z Izraela wymaga zwolnienia tempa, nastroju i przygotowań, by jak podczas szabasu odkrywać mistyczną energię. Do tego potrzeba wrażliwości. Nawet nie wrodzonej - a nabytej. W prostej opowieści odkryć bowiem można prawdę i znaleźć spokój. Można razem z nią zwolnić i zasmakować tylu smaków ile znajdziemy w tradycyjnej passze.


Adresat: Szanowny Pan

Gdy już zwolnimy trzeba jeszcze pokonać ostatnią przeszkodę. W roli cerbera reżyser obsadził aktora wyjątkowo urodziwego. Izraelita doskonały. Piękne ciało i jasne spojrzenie. A to w nim kumuluje się starcie wojennych doświadczeń (także homoerotycznych!) z nowym życiem z dziewczyną i naukowymi aspiracjami. Boryka się z własną tożsamością miotany pożądaniem. Taki właśnie był gej-Żyd lat 80’. Ukryty i stłamszony. Wrażliwy i wrażliwość tę niejednokrotnie zabijający. Boaz to postać wyjątkowa, niejednowymiarowa, więc polecam przyjrzenie się. Nie tylko jego mięśniom.


Ludzie listy piszą

Wreszcie ten film to historia niebywale romantyczna. Bo romantyzm to tajemnica, poświęcenie i wrażliwość na otaczającą rzeczywistość i siebie nawzajem. To opowieść sentymentalna, bo choć rzadko piszemy do siebie listy, to przecież każdy z nas uwielbia otwierać kopertą z niepewnością tego, co może tam znaleźć. List to doskonały sposób wyrażenia swoich emocji i sprecyzowania swoich myśli. Listy od nieznajomego to materiał na niezły thriller, ale to chyba listy miłosne są najpiękniejszym wśród gatunków epistolografii.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz