piątek, 20 marca 2015

Paragraf 175

Tytuł oryginalny: Paragraph 175
Reżyseria: Rob Epstain, Jeffrey Friedman
Produkcja: Niemcy
Gatunek: dokumentalny
Dostępność: OutFilm.pl


Dokument opowiadający o młodości, skazaniu i późniejszym życiu więźniów obozów koncentracyjnych umieszczonych tam ze względu na swoją seksualność.



Nie jest drastyczny. Jest na pewno rzetelny i uczciwy. Nie jest też nachalny ani zanudzający chronologią II WŚ. To film o ludziach i ich emocjach: starych, nowych i starych wciąż żywych.


Rzutem na taśmę

Tak właśnie został nakręcony dokument. Opowiada bowiem historie tych gejów, którzy nie tylko przeżyli obóz, ale dożyli przełomu tysiąclecia. Szacuje się, że do obozów trafiło 100 000 homoseksualistów, przeżyły 4 tysiące, a w roku 2000 zostało ich 10. O tej jednej dziesięciotysięcznej jest dokument. To bardzo ważne, że ten film powstał – części bohaterów dał możliwość, by opowiedzieć o tym co przeżyli, innym pozwolił zrealizować misję niesienia prawdy o zbrodni. Ale przede wszystkim uznaję go za pomnik, który przypomina o niesprawiedliwości i jej kontynuacji w latach powojennych - braku reparacji i podkreślenia przyczyny brutalnej śmierci wielu gejów. On przywraca im godność i buduje naszą tożsamość.

Wybrani

Ale bohaterowie dokumentu nie pretendują do miana przedstawicieli grupy więźniów-homoseksualistów. Również reżyserzy traktują ich bardzo osobiście i zawsze indywidualnie. Godzą się z tym, że nie każdy z nich zdecydował się w filmie wystąpić, szanują to co mówią, a dzięki zdjęciom sprzed wybuchu wojny tworzą ku temu intymną (chwilami sielską) atmosferę. Zwykłe życie, normalne romanse (choć penalizowane) przerwane brutalną obozową rzeczywistością. Skradziona młodość i niewyrażalna krzywda. I to pytanie, które dotyczy ich wszystkich: „dlaczego właśnie ja?” Ale gdy zło wtargnie do rzeczywistości, nie ma racjonalnych odpowiedzi.

Lex iniustissima

Prawo wyjątkowo niesprawiedliwe prawem nie jest. Taki dozwolony opór, chyba jako wentyl bezpieczeństwa, prezentuje się młodym adeptom prawa. Funkcjonowanie paragrafu 175 kodeksu karnego Rzeszy, a także jakakolwiek penalizacja tzw. sodomii jest czarną kartą historii prawa. Dlatego konieczne jest myślenie i rozumowanie między paragrafami. Wreszcie, niezbędne jest odwołanie do sprawiedliwości i godności człowieka tak, by żadne ustawodawstwo (w tym polskie) nie tylko nie karało, ale także właściwie chroniło słabszych i wprowadzało ład tam, gdzie go brakuje. Ius est ars boni et aequi!


Dorobek naukowy w dziedzinie "różowych trójkątów" jest nikły. Kompleksowe opracowanie doktorantkę UJ P.  J. Ostrowskiej dopiero powstaje (na szczęście!), a tymczasem odsyłam zainteresowanych do publikacji pod redakcją Katarzyny Remin: "Różowe trójkąty. Zbrodnie nazistów na osobach homoseksualnych w kontekście edukacji antydyskryminacyjnej", Warszawa 2012, dostępnej dzięki działalności KPH: tu. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz