sobota, 11 kwietnia 2015

Sprzeciw

Tytuł oryginalny: Stand
Reżyseria: Jonathan Taieb
Produkcja: Rosja 2014
Gatunek: dramat
Dostępność: OutFilm.pl

Po wejściu w życie ustawy zakazującej propagandy homoseksualnej w Rosji, ma miejsce wiele aktów przemocy. Świadkiem jednego z nich jest para młodych gejów. Na własną rękę próbują znaleźć oprawców.



Miałem ochotę wyłączyć ten film. Nie dlatego, że jest słaby! Przeraża okrucieństwem i aurą lęku wytworzoną przez hiperrealistyczny obraz współczesnej Rosji. Trzeba mocnych nerwów.
  

Bojkot

Pozwoliłbym sobiezakwalifikować ‘Sprzeciw’ nawet  do kategorii dokumentów (choć oczywiście strukturę ma fabuły) z uwagi na jego dokumentalną wartość. W rzeczywistości mamy do czynienia z technicznie poprawnym paradokumentem, w którym kamera podąża za bohaterami obserwując ich zachowania i postawy wobec nowego ustawodawstwa Rosji. Film traktuje o tym co zostało ukryte pod zadumą, lękiem i łaknieniem spokoju bijącym z zdjęcia tegorocznego laureata World Press Photo. Film nas nie uspokoi, nie wzbudzi dyskusji – ma nas przerazić i wstrząsnąć nami! Stanowi protest i wzywa do sprzeciwu. Ostatecznie wszyscy mówimy, że to ważny film – i co z tego wynika? Trochę mi z tym głupio.

Duma

Kiedy w państwie sytuacja doprowadziła do rozmycia się dobra ze złem problem traci naturę dylematu nauki, a dotyka zwykłych obywateli. Bohaterom filmu nie jest łatwo – trzeba zadbać o swoje bezpieczeństwo, zachować pozory normalności, a do tego można by (wymaga się) od czasu do czasu wykazać się postawą heroiczną. Gdy rosyjski parlament (Duma) uchwala nowe prawo, nie można zapomnieć o innej dumie (Gay Pride). Nie ma logiki w wyborze aktywizmu zamiast cichego życia w ukryciu. I odwrotnie. Podczas seansu nie chciałem wyrokować, a jedynie zadawałem sobie pytanie, co bym zrobił na ich miejscu... Nie wiem. Trzeba pamiętać, że gdy przychodzi stoczyć walkę o samoakceptację i zrozumienie społeczeństwa w takich warunkach rezultat może być niewłaściwy, a bilans tragiczny.

Zakon praw

W związku z tym, że mamy do czynienia z filmem osadzonym w konkretnych realiach nie jest możliwe jego zrozumienie bez choćby zarysowania sytuacji środowiska LGBT w Rosji. W skrócie: 1 lipca 2013 r. w życie weszła ustawa zakazująca propagowania nietradycyjnych relacji seksualnych, a więc publicznego okazywania uczuć i symboliki gejowskiej, ale także zgromadzeń oraz żywej walki o równouprawnienie. Ustawa legalizująca de facto cenzurę sztuki, nauki i publicystyki. Przewidywane kary: grzywna i areszt. Wszystko dla dobra nieletnich i przeciwko rzekomemu homoseksualnemu lobby. Rzeczywisty cel: budowa silnej pozycji rządzących w oparciu o strach i wzmocnienie autorytetu Cerkwi. Zachód i organizacje praw człowieka skrytykowały prawo, co oczywiście nie przyniosło skutku. Ustawa obowiązuje, a środowisko jest prześladowane i bezbronne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz